Odżywki

Powiedz to Apaczowi. Dodaj, że ja sam pragnę układać się z wrogami. Jak sądzi Winnetou, kiedy Wrony przyjadą tutaj? — Przypuszcza, że godzinę spędzą przy grobowcach. — Słusznie. — A od grobowców do wąwozu są dwie godziny drogi. Ponieważ tę drogę przebyliśmy w półtorej godziny, należy sądzić, że za godzinę jeszcze ich nie będzie. — Słusznie. Ale musimy być w pogotowiu. Niech pan wraca do Winnetou! Marcin zawrócił rumaka i pojechał.

Lecz rozrzucone dokoła kawałki zastygłej lawy świadczyły, że przed kilkoma minutami działały podziemne siły. Teraz Winnetou wskazał na kotlinę i rzekł: — Tam wznosi się grobowiec wodza Siuksów Ogallalla, którego pokonał Old Shatterhand. Niechaj moi bracia jadą za mną! Kotlina miała kształt koła o średnicy około pół mili angielskiej. Przyległe ściany były tak strome, że nie sposób było na nie wejść. Pośrodku kotliny wznosił się pagórek z kamieni pokryty skamieniałą magmą, która tworzyła twardą i suchą masę.

- Niech go też jeszcze raz zobaczę, nim nieboszczyka pochowają. Maćkowa prowadzi Jacka do komory i pokazuje mu ciało nieboszczyka leżące na desce. - odżywki moja Maćkowa - mówi Jacek - zapomnieliście umyć nieboszczykowi ręce i nogi, takie ma brudne. I niewiele się namyślając, porwał opodal stojącą konewkę z zimną wodą i chlust nagle na nogi Maćka. Ten drgnął i poruszył się. - Aha - mówi Jacek - toście tak umarli? Teraz oddajcie mi, przyszedłem tu po swój grosz. - Ano - mówi Maciek - musiałem tak zrobić, bo nie miałem grosza, żeby wam oddać. - Kiedy mi go oddacie? - zapytuje Jacek. - A to przyjdźcie na świętego Jana - odrzekł Maciek. Nadchodzi święty Jan. Farmerka kosmiczna majestatycznie stwierdza smaczne kaloryfery.